W dobie recesji także popyt na nowe mieszkania znacząco się zmniejszył. Wprawdzie ceny za m2 nie dochodzą już do tak wysokich wartości jak przed kilkoma laty, jednak developerzy na pewno nie mogą spać spokojnie. Jakie są przypuszczalne trendy na rynku nieruchomości w nadchodzącym roku?
Wydaje się, że ruch rządu, który zawęził zasięg programu" Rodzina na swoim" jedynie do rynku pierwotnego, developerzy mogą interpretować jako krok w swoją stronę. Mieszkania z rynku wtórnego były do tej pory znaczącą i tańszą konkurencją dla nowego budownictwa. Jednak to developerzy muszą teraz wykazać się przenikliwością jeśli chodzi o najbardziej odpowiedni metraż lokalu dla potencjalnego nabywcy. A fakty pokazują, że w dalszym ciągu developerzy budują mieszkania, które są za duże. O ile na rynku mieszkaniowym developerzy nie mają stałej i mocnej pozycji, bo czasem po prostu opłaca się wziąć kredyt bez dopłaty rządowej na mieszkanie z rynku wtórnego, o tyle rynek budowy domów będzie się rozwijał. Tutaj nowe domy są zwykle atrakcyjniejszą perspektywą niż remont starego budynku. Nie każdy ponadto ma na tyle siły, czasu, cierpliwości i umiejętności by zorganizować ekipę budowlaną samodzielnie i samodzielnie nadzorować proces budowy, w związku z tym firmy developerskie nie stracą w tym przypadku klientów.
Brak komentarzy.